Zapada już wieczór, spacerując z Nadią i Moniką po wypalonych słońcem
ulicach Valetty, trafiamy do ogrodów Upper Baracca z widokiem na porty i dawne
siedziby Zakonu. Na jednej z ławek siedzi starszy pan zawzięcie coś rysujący
w swoim notesie. Ożywia się nagle na nasz widok i zaprasza, by usiąść koło niego.
Skwapliwie korzystamy z zaproszenia, bo to jedyne wolne miejsce. Dowiadujemy się,
że Eryk, bo tak mamy zwracać się do gospodarza naszej ławki, brał udział w obronie
Malty w czasie Drugiego Wielkiego Oblężenia w latach 1940-1943 przez lotnictwo
włoskie i niemieckie7. Z bombardowanego Londynu na Maltę dotarła jedynie
niewielka część obiecanego uzbrojenia. Nieliczne, przestarzałe broniące wyspy
samoloty, zostały nazwane przez Maltańczyków „Wiara”, „Nadzieja” i „Miłość”.
Eryk wypytuje nas o Polskę, i pokazuje swoją kolekcję narysowanych flag w notesie,
wpisy wycieczek japońskich, niemieckich i polskich. Czujemy się wyróżnione jego
niezwykłym przyjęciem i wzruszeniem, gdy dowiaduje się, że jesteśmy z Polski.
Opowiada, gdzie dokładnie służył, podaje numer batalionu. Znacznie później
rozczytuję się w historii Drugiego Wielkiego Oblężenia, wstrzymaniu konwojów,
o wyspie nękanej przez bombardowania, brak żywności, lekarstw. Brytyjskiemu
konwojowi (operacja „Pedestal”), któremu wreszcie, w święto Wniebowzięcia Marii
Panny w 1942 roku, udaje się dotrzeć na wyspę, zostaje przez Maltańczyków nadana
nazwa „konwoju Maryi Panny”8. Wyspa słynie z kultu maryjnego.
7 Z flotą brytyjską włączoną do akcji przeciw konwojom włoskim, współpracowały polskie jednostki:
okręty podwodne „Sokół” i „Dzik”, a także niszczyciel eskortowy „Kujawiak”, zatopiony tuż u
wybrzeży Malty w 1942 roku (operacja Vigorous”), “Historia małych krajów…”, str. 364.
8 “Historia małych krajów…”, str. 364.